Czy mniejsi staną sie większymi?

W kategorii: Fundusze inwestycyjne.
Tagi: , ,

 

Gdyby to biblia rządziła biznesem to z pewnością tak, ale biznes rządzi się innymi prawami. Wilcze prawo biznesu niszczy maluczkich, a kryzys gospodarczy jeszcze pogłębia ten stan. Dlatego małe firmy nie mają szans w walce z potentatami i z pewnością przegrają. Czyli wcześniej czy później /raczej jednak wcześniej/ zostaną rozwiązane albo wchłonięte prze duże korporacje. Mimo, że są solą na rynku gospodarczym naszego kraju niezbędnej pomocy nie otrzymują ani od rządu, ani od banków. Warto tylko wspomnieć, że prawie 70% PKB i ponad 70% zatrudnienia dają naszemu krajowi małe i średnie firmy. I teraz w obliczu kryzysu nikt specjalnie nie interesuje się ich sytuacją. Nawet przyjęcie przez rząd 13 punktów pakietu rozwoju w ramach marcowego porozumienia ze związkami zawodowymi oraz pracodawcami, małych firm raczej nie uratuje. Nie tak dawno dotarła do przedsiębiorców wiadomość, iż trwają negocjacje z Bankiem Światowym, który miałby pożyczyć Polsce 500 milionów dolarów na wsparcie małych i średnich firm. Informacja ta wywołała mieszane uczucia, bowiem dalsze zadłużanie Polski jest bardzo niebezpiecznym posunięciem. Z drugiej strony taki zastrzyk kapitałowy byłby nie do przeceniania dla małych firm. Tak czy inaczej kredyty dla małych firm muszą być uruchomione, ponieważ nam wszystkim powinno zależeć na ich rozwoju a nie upadku. Jest jeszcze inna szansa na to, aby małe firmy utrzymały się na powierzchni polskiego biznesu. Istnieje zainicjowany przez niemiecki bank KFW, przy współudziale Komisji Europejskiej i Banku Rozwoju Rady Europy specjalny program poświęcony wsparciu gospodarczemu państw Europy Środkowo-Wschodniej. Jest  więc jakaś szansa na skorzystanie w ramach tegoż programu, z kredytów na rozwój firm. Kredyty takie mają być udzielane na 15 lat a ich wysokość będzie uzależniona od zdolności kredytowych firm. Problem w tym, że takie kredyty zawsze są obwarowane warunkami, które czasami przerastają możliwości małego biznesu. Wiemy już na jakich zasadach działa pomoc unijna i aby ją uzyskać trzeba naprawdę napisać bardzo dobry projekt, a i tak nie wiadomo czy zostanie zatwierdzony.
Jeden z przedsiębiorców branży elektronicznej .miał spore kłopoty finansowe i nosił się już z zamiarem likwidacji firmy. Postanowił jednak spróbować sięgnąć po pieniądze unijne. Przygotował projekt i złożył do oceny przez komisję. Projekt przeszedł i przedsiębiorca otrzymał dotację na rozwój firmy w wysokości 2 milionów złotych. Niestety na wkład własny musiał szukać kapitału. Mógł tylko pożyczyć, bowiem własnych środków nie posiadał. Na szczęście tym razem z pomocą przyszedł mu bank i jego kredyt pomostowy. Przedsiębiorca ten miał już przyznane środki unijne, więc bank niczym nie ryzykował. W innych przypadkach banki nie są już takie skore do kredytowania małego biznesu. Dlatego czarny scenariusz specjalistów od finansów może się spełnić i jeżeli małe polskie firmy nie otrzymają wystarczającego wsparcia finansowego, po prostu znikną z polskiej mapy gospodarczej. A może banki pójdą w ślady mbanku ktory zafundował małym firmom ciekawy plan hipoteczny – czyli mPLAN hipoteczny dla mikrofirm oraz osób wykonujacych wolne zawody. Pomysl dobry tylko jak bedzie z jego realizacją?
   mr