Hipoteczne dla firm

W kategorii: Fundusze inwestycyjne.
Tagi: , ,

Rynek kredytów hipotecznych od dawna jest niespokojny, niestabilny i nieprzewidywalny. Od czasu kiedy światową gospodarka zaczął rządzić kryzys, wszystko stanęło na głowie. Trudno zatem się dziwić, że również rynek mieszkaniowy, a wraz z nim rynek kredytów mieszkaniowych, załamał się. Mimo to i tak należy podziwiać, że tylko o 1 procent spadła liczba oddanych do użytku mieszkań w stosunku do okresu analogicznego roku ubiegłego. Ale już liczba oddanych mieszkań w sierpniu w stosunku do lipca spadła aż o 21 procent i jak się przewiduje stan ten będzie się pogłębiał. Spada też liczba rozpoczętych budów nowych mieszkań. Trudno się jednak temu dziwić skoro banki przestały udzielać kredytów hipotecznych deweloperom oraz spółdzielniom mieszkaniowym. Teraz, aby deweloper w ogóle mógł starć się o kredyt hipoteczny dla firm musi naprawdę czymś extra przekonać bank do swojego projektu. Chyba, że są to sprawdzone firmy deweloperskie, które od lat współpracują z bankami. O wiele mniej jest też wydawanych pozwoleń na budowę, co już jest o wiele mniej zrozumiałe niż fakt wstrzymania kredytowania dla budownictwa mieszkaniowego. Mimo takiej sytuacji na rynku mieszkaniowym, mimo spadku cen mieszkań, spadają też możliwości zakupu mieszkań. Spadają z dwóch powodów. Znacznie obniżyły się zarobki pracowników we wszystkich niemal sektorach polskiej gospodarki. Przedsiębiorstwa dochodziły do porozumienia z pracownikami i czasowo obniżały ich wynagrodzenia. Konsekwencją tego jest znaczne ograniczenie kredytów hipotocznych – tak samo jak dla osób fizycznych również dla firm.
- Prowadzę niewielkie przedsiębiorstwo budowlane – opowiada o swoich perypetiach z bankami jeden z przedsiębiorców – i do czasu kryzysu nie miałem większych problemów z kredytem, ani na bieżące wydatki związane z prowadzeniem firmy, ani z kredytem inwestycyjnym. Banki dość chętnie pożyczały pieniądze przedsiębiorstwom, ponieważ i jedna i druga strona taką transakcją była zainteresowana. Kiedy rozpoczęły się kłopoty związane z kryzysem wszystko się zmieniło. Mimo, iż złożyłem kilka wniosków w kilku różnych bankach, nie mam jeszcze żadnej pozytywnej odpowiedzi. Moim zabezpieczeniem jest hipoteka na nieruchomości, które przecież mam. Ale widocznie bankom to nie wystarcza. Zdaje sobie sprawę, że banki muszą być o wiele ostrożniejsze niż jeszcze rok temu, bowiem wiele osób i firm stało się niewypłacalnych i banki muszą czekać na odzyskanie swoich pieniędzy. Dziwię się natomiast temu, że skoro są wszystkie możliwe i wymagane przez banki zabezpieczenia, z wydaniem pozytywnej decyzji tak długo się wstrzymują.