Kredyty odnawialne a dotacje unijne

W kategorii: Kredyty, Kredyty dla firm, Kredyty gotówkowe, Kredyty odnawialne.
Tagi: , ,

Ostatni szum wokół dotacji unijnych był bardzo duży. Z pozoru kwestia tak nie ma nic wspólnego z bankiem czy z kredytem bankowym. Jednak jeśli przyjrzeć się bliżej systemowi dopłat unijnych to można zobaczyć jak wiele może połączyć dotacje unijne, banki i ich kredyty (szczególnie w formie kredytu odnawialnego).

Dotacje unijne są dla wielu małych i średnich firm szansą na innowacyjny skok lub w ogóle na powstanie. Jednak dotacja unijna nie jest wygraną na loterii-wymaga zaangażowania również ze strony wnioskodawcy. Chodzi o tzw. wkład własny, który przedsiębiorca musi mieć by otrzymać własną dotację. Zupełnie jak w banku i np. w kredycie bankowym. Bank często stawia warunek: albo drogi wnioskodawco masz 20 proc. wkładu własnego albo nici z kredytu. Podobnie jest w przypadku dotacji unijnych – w wielu programach wymagany wkład własny wynosi 15 proc. I to jest realna gotówka, którą przedsiębiorca musi wyłożyć z własnych pieniędzy. Kredyt z banku niewiele w tym wypadku pomoże.

Jednak bank wraz ze swoją oferta kredytową może pomóc uzyskać w ogóle dotację. System dopłat unijnych polega generalnie na tzw. refinansowaniu. Oznacza to, że przedsiębiorca musi najpierw dany koszt ponieść z własnych pieniędzy a dopiero późnie właściwa agencja zwraca np. 85 proc. poniesionych kosztów. Jeśli więc dana firma wnioskuje o 1 mln złotych dotacji to oznacza, że w praktyce i tak musi te pieniądze posiadać. Oczywiście 85 proc. z tego zostanie zwrócone w ramach dotacji, ale najpierw środki te trzeba posiadać.
W przypadku małych firm może to być problem. Skąd je wziąć? Tutaj na pomoc może przyjść bank i jego kredyt pod dotacje unijne. Kredyt ten może w praktyce być kredytem odnawialnym. To znaczy takim, który jest udzielny pod dotację unijną i następnie jest spłacany zaraz po zrefinansowaniu kosztów przez agencję. Taki typ kredytów odnawialnych jest dla banków bardzo bezpieczny i wygodny. Zabezpieczeniem jest cesja z umowy o dotację a to oznacza, że udzielony kredyt zostanie na pewno spłacony bo nie jest uzależniony od sytuacji przedsiębiorstwa. Banki oczywiście badają zdolność kredytową i kondycję  wnioskującego. Pobierają również od takiego kredytu odnawialnego (trochę jest to cały czas podkreślam nazwa umowna-bardziej popularna nazwa tych kredytów to kredyty pod dotacje) dodatkowe opłaty jak prowizja za przyznanie czy po prostu marża kredytowa.

Rola banku i kredytu pod dotację nie zmalała w momencie wprowadzenia systemu zaliczek na dopłaty unijne. Należy zwrócić uwagę, że zaliczki nie są obowiązkowe – tzn. dana agencja zarządzająca dopłatami może odmówić wypłaty zaliczki (z prostej przyczyny-z braku pieniędzy). Procedura udzielania zaliczek również nie załatwia całej kwestii. Zaliczka przy dopłacie unijnej może być pobrana tylko raz i to na część dotacji (np. 20 lub 30 proc.; reszta będzie wypłacana jako refinansowanie poniesionych kosztów). Kredyt z banku (jeśli firma nie ma w ogóle własnych środków) będzie w przypadku prawie każdej dotacji niezbędny. I w ten sposób dotacje unijne są wprost nierozerwalne z bankami i z ich kredytami. Cóż bez nic zrobiłaby gospodarka…?